Hubert Matynia: „Z Cracovią postaramy się strzelać jak Błękitni”
Lewy obrońca Pogoni o cennym zwycięstwie, wyjeździe do Krakowa i nauce od kolejnych trenerów.

Zwycięstwo z wymagającym rywalem miało dać Portowcom zastrzyk pewności przed kolejnymi spotkaniami. Z Hubertem Matynią, lewym obrońcą Pogoni, rozmawiał Bartosz Witkowski.
Dzisiaj trzy punkty przyszły w starciu z bardzo wymagającym przeciwnikiem.
— Nie pozostaje powiedzieć nic innego, jak to, że bardzo się cieszymy z wygranej. To zwycięstwo na pewno da nam „kopa” w kolejnych spotkaniach. Jedziemy dalej.
Teraz Cracovia, która nie prezentuje się najlepiej.
— Wiadomo, że jedziemy tam po trzy punkty, bo sytuacja w tabeli to nie przelewki. Z Cracovią postaramy się strzelać jak Błękitni Stargard <śmiech>. To ciężki teren, tym bardziej biorąc pod uwagę stan boiska.
Trener Michniewicz odbywał z wami indywidualne rozmowy. To chyba spory plus dla młodego zawodnika.
— Na pewno. Od każdego trenera mogę coś wyciągnąć dla siebie. Paradoksalnie procentuje to, że przez moją karierę przewija się wielu szkoleniowców.
Trener nakazał wam strzelać z dystansu i nawet ty spróbowałeś.
— Nie wolno się bać. To proste: jeśli nie będziesz uderzać, nie będzie bramek. Kiedyś strzeliłem z tej pozycji w rezerwach, więc czemu nie spróbować teraz.