Kłopoty w defensywie Pogoni — Matynię czeka nawet rok przerwy
Czesław Michniewicz potwierdził poważny uraz młodego obrońcy. Problemy kadrowe w defensywie zmuszają trenera do przesunięć.

Hubert Matynia mógł pauzować nawet przez rok — dla tak młodego zawodnika to wyjątkowo przykra sytuacja. I nie były to jedyne złe wieści dotyczące defensywy Pogoni.
Na ławce rezerwowych mógł najwyżej usiąść Sebastian Murawski, zmagający się z urazem mięśnia, a Hernani w ogóle nie był brany pod uwagę. Jedyną opcją na środek obrony wydawało się cofnięcie Mateusza Matrasa, który dobrze zaprezentował się jako defensywny pomocnik w Krakowie.
Trener Czesław Michniewicz nie ukrywał powagi sytuacji: „Jeśli chodzi o Huberta, to bardzo przykry uraz. Może się okazać, że nie zobaczymy go przez rok. Ma zerwane więzadło poboczne, które trzeba leczyć w usztywnieniu, a więzadła krzyżowe wymagają zginania kolana — najpierw trzeba zaleczyć jedno, dopiero potem drugie. Czeka go długa rehabilitacja i musimy go jako klub wspierać”.