Home / Newsy / Szymon Waleński opowiada o Chrobrym: “Głogów to marka na pierwszoligowej mapie”
Szymon Waleński opowiada o Chrobrym: “Głogów to marka na pierwszoligowej mapie”

Szymon Waleński opowiada o Chrobrym: “Głogów to marka na pierwszoligowej mapie”

Charakter, ambicja i bezgraniczne oddanie się drużynie – to słowa, które zdecydowanie charakteryzują Szymona Waleńskiego. Lewy obrońca Pogoni Szczecin, dwukrotny wicemistrz Centralnej Ligi Juniorów w tym sezonie postanowił, że czas sprawdzić się w piłce seniorskiej, choć nie w barwach klubowych rezerw. Wyjechał do Głogowa, drużyny, która z sezonu na sezon stawia sobie coraz większe cele. Choć główny konstruktor drużyny Chrobrego – Ireneusz Mamrot – został nowym szkoleniowcem Jagiellonii Białystok, to w jego miejsce sprowadzono Grzegorza Nicińskiego, który wprowadzał do Ekstraklasy Arkę Gdynia i w dobrym stylu prowadził drużynę w najwyższej klasie rozgrywkowej. W krótkiej rozmowie z Szymonem zapytaliśmy o jego wypożyczenie, konkurentów do gry oraz o sam klub, który w tym sezonie staje się rewelacją pierwszoligowych boisk.

– Po dwóch dobrych sezonach w CLJ chciałem już spróbować czegoś nowego, jakiegoś wyzwania, nie chciałem zostać i grać w rezerwach . Na początku byłem bliski przejścia do Gwardii Koszalin, lecz po dłuższych rozmowach uznaliśmy, że to nie będzie dobre miejsce do rozwoju. Później były tylko telefony i zaproszenia od Chojniczanki, Stali Stalowej Woli. Mocno nalegał Widzew Łódź, dzwonił do mnie trener, dyrektor klubu czy sam Prezes. W klubie postanowiliśmy ze na razie zostaje w rezerwach. Po dobrym okresie przygotowawczym zadzwonił telefon z Chrobrego i długo się nie zastanawiając pojechałem zobaczyć jak wygląda Chrobry. Od razu wszystko mnie przekonało, że to będzie dobre miejsce dla mnie. Warunki do trenowania są świetne, jest dostęp do odnowy biologicznej, mamy na miejscu wszystko czego potrzebujemy – opowiada o kulisach swojego wypożyczenia obrońca Pogoni.

Konkurentem Szymona do gry na lewej obronie w Chrobrym Głogów jest wszystkim nam znany – Karol Danielak. Były piłkarz Pogoni Szczecin, przez cały swój pobyt na Twardowskiego grał na pozycji skrzydłowego, dopiero gdy odszedł do Chrobrego, tam pojawił się pomysł, aby Danielak został lewym obrońcą. Gdy po raz pierwszy zobaczyłem skład i ustawienie pierwszoligowca z Karolem na lewej obronie, to pukałem się w głowę dosyć mocno. Okazało się jednak, że plan zadziałał, a były skrzydłowy Pogoni zaczął wyglądać bardzo solidnie w linii obrony.

– Karol radzi sobie świetnie na lewej obronie. Na ten moment to od niego zaczyna się wyjściowy skład, gdyż jest bardzo mocnym punktem drużyny . Mnie pozostaje cierpliwie czekać na swoją szansę. Ciężko trenuję i wiem, że prędzej czy później nadarzy się okazja do występu w barwach Chrobrego – chwali swojego konkurenta Waleński.

Fakt jest jednak taki, że lewy obrońca, który jest wypożyczony z Pogoni, wciąż czeka na swoje pierwsze minuty w barwach Chrobrego. Sytuacja większości wypożyczonych zawodników jest daleka od naszych oczekiwań, gdyż nie łapią się nawet do kadry meczowej. Zapytaliśmy się Szymona z czym związany jest jego brak minut na boisku?

– Na początku września, kiedy już się zaaklimatyzowałem w klubie,  przyszły problemy mięśniowe, przez które straciłem jakoś dwa tygodnie treningów. Teraz jestem już zdrowy i dobrej myśli – tłumaczy Waleński.

Sobotni sparing Pogoń rozegra właśnie z Chrobrym Głogów. To czas, aby również podpytać o rywala, którego nie mamy okazji oglądać na co dzień. Po dobrym starcie w lidze i awansie w Pucharze Polski, Chrobry ani myśli się zatrzymywać. To dobry sparingpartner dla Pogoni, gdyż do Szczecina zawita bardzo wymagający rywal.

– Chrobry w tym sezonie wyrobił sobie dużą markę i szacunek na pierwszoligowych boiskach. W szatni panuje bardzo fajna atmosfera, nowy sztab szkoleniowy dał drużynie nową energię do pracy . Przyszedł trener Niciński i jak na razie robi kawał dobrej roboty. Puchar to puchar, rządzi się swoimi prawami i liczymy, że możemy bardzo wysoko zajść. Chciałbym sam dołożyć cegiełkę do tego sukcesu, zagrać w ćwierćfinale i awansować dalej – komplementuje drużynę młody obrońca.

Słyszysz Chrobry Głogów – mówisz Mateusz Machaj. Lider i człowiek z Głogowa, to prawdziwa ostoja drużyny. Jeszcze tak niedawno występował w barwach Śląska Wrocław czy Lechii Gdańsk, pieczętował passę 16 miesięcy bez bramki w Ekstraklasie. Dziś wszystko przychodzi mu z dużą łatwością i lekkością. Przy okazji prowadząc Chrobrego na salony polskiego futbolu. Jak zapatruje się na tak kluczowego zawodnika Waleński?

– Mateusz to fajny i skromy gość. Jest bardzo pomocną osobą. Zrobił na mnie ogromne wrażenie od pierwszego dnia, w którym jestem w Głogowie. Oczywiście, że jego miejsce jest w Ekstraklasie. “Mati” jest z Głogowa i jak sam powiedział, chciałby zagrać jeszcze w Ekstraklasie, najlepiej w barwach Chrobrego Głogów – dodaje obrońca.

Sparing z Pogonią to okazja do powrotu na stadion przy Twardowskiego i zaprezentowania się przed obecnym sztabem szkoleniowym “Dumy Pomorza”. Jak na to starcie nastawia się nasz rozmówca?

– Bardzo się cieszę, że zagramy sparing właśnie z Pogonią i to jeszcze w Szczecinie. Chcę zagrać dobry mecz i pokazać trenerom, że mogą na mnie stawiać . Przede mną jeszcze dwa sezony “młodzieżowca” i szczerze mówiąc “nie napinam się”. Jestem spokojny i wiem, że teraz będzie coraz lepiej. Moim celem jest ograć się rok czy dwa w pierwszej lidze i wrócić do Szczecina jako zawodnik pierwszej drużyny. Chcę spełnić swoje marzenie i jestem bardzo zdeterminowany, aby to osiągnąć – kończy rozmowę z nami Szymon Waleński.

foto. własne/Pogoń Szczecin SA/Chrobry Głogów

 

Komentowanie wyłączone.

Do góry

Reklama