Home / Newsy / Remis nie poprawił sytuacji
Remis nie poprawił sytuacji

Remis nie poprawił sytuacji

Mecz o wszystko – tak zapowiadano spotkanie pomiędzy Pogonią Szczecin a Piastem Gliwice. Obie ekipy zamykają ligową stawkę, więc walka toczyła się tylko o zwycięstwo.

Po czwartkowej konferencji prasowej mogliśmy spodziewać się zmian w składzie “Portowców”, trener Runjaic był niezadowolony z postawy swoich ofensywnych zawodników w Krakowie, gdzie nie stwarzali groźnych sytuacji pod bramką Buchalika. Najbardziej oberwało się Formelli i Gyurcso, którzy nie kreowali gry na skrzydłach.

W składzie doszło do zmian, Frączczak został przesunięty na skrzydło, Zwoliński wrócił do podstawowej “11”. Od początku spotkania mogliśmy oglądać Rafała Murawskiego, który w poprzedniej kolejce do Krakowa nie pojechał. Szansę od Runjaicia dostał także Niepsuj, to wskutek czerwonej kartki Cornela Rapy, która wykluczyła rumuna ze spotkania z Piastem.

Od samego rana zastanawiający był także aspekt pozasportowy- mocno padający deszcz. Pojawiały się komunikaty, że spotkanie może się nie odbyć w sobotnie popołudnie. Po trzech weryfikacjach stanu murawy i “usunięciu” zalegającej wody z boiska, obie drużyny z 30 minutowym opóźnieniem przystąpiły do gry.

Początek należał do Piasta, a to za sprawą zdobycia bramki już w 3. minucie przez Joela Valencie. Szybki skrzydłowy strzałem zza pola karnego pokonał Załuskę.

Piast jednak oddał inicjatywę Pogoni, która podrażniona stratą bramki rzuciła się na rywala. Kwadrans później na tablicy wyników był już remis. Świetna indywidualna akcja Piotrowskiego, który oddał strzał, z uderzeniem pomocnika poradził sobie Rusov, lecz przy dobitce Frączczaka nie miał już żadnych szans.

Do przerwy to Pogoń była dominującą stroną, która powinna podwyższyć prowadzenie. Do szatni obie drużyny udały się jednak z wynikiem remisowym.

Po zmianie stron to Piast wszedł lepiej w drugą część spotkania, Pogoń schowana za gardą czekała na swoje szanse do kontrataku.

W 64. minucie przyszedł czas na zadanie ciosu, znów Piotrowski w indywidualnej akcji popisał się fantastycznym rajdem, wykonując wślizg dograł piłkę do Frączczaka, kapitan “Portowców” odnalazł w polu karnym Deleva, który podwyższył prowadzenie Pogoni. Kibice w Szczecinie wierzyli, że ten wieczór będzie radosny i po 174. dniach bez zwycięstwa Pogoni na własnym stadionie, w końcu przyjdzie przełamanie.

Niestety, w 80. minucie Piast dogrywa z rzutu wolnego w pole karne Pogoni. Stworzyło się duże zamieszanie, z którego najprzytomniej wyszedł Bukata, a wbicie piłki do bramki Załuski to była czysta formalność. Stanu murawy w dzisiejszym meczu nie można nawet określić mianem “Kartofliska”, piłka w ostatnich minutach już się nie toczyła.

W ostatnich sekundach meczu to Pogoń mogła zgarnąć trzy punkty, niestety Łukasz Zwoliński nie skierował piłki do siatki po podaniu Frączczaka.

Pogoń zdołała zdobyć punkt, lecz remis w tym przypadku jest naszą grobową deską.

Pogoń Szczecin – Piast Gliwice 2:2 (1:1)

3′ Joel Valencia

17′ Adam Frączczak

64′ Spas Delev (asysta Adam Frączczak)

80′ Martin Bukata

Pogoń Szczecin: Łukasz Załuska – Ricardo Nunes, Lasha Dvali, Jarosław Fojut, David Niepsuj (90′ Sebastian Rudol) – Rafał Murawski, Dawid Kort (84′ Dariusz Formella), Jakub Piotrowski – Spas Delev (79′ Marcin Listkowski), Adam Frączczak – Łukasz Zwoliński

Rezerwowi: Adrian Henger, Hubert Matynia, Sebastian Rudol, Dariusz Formella, Tomasz Hołota, Adam Gyurcso, Marcin Listkowski

Piast Gliwice: Dobrivoj Rusov – Martin Konczkowski, Uros Korun, Hebert, Dario Rugasević (80′ Sasa Zivec) – Joel Valencia, Aleksandar Sedlar, Martin Bukata, Konstantin Vassilijev, Mateusz Mak (69′ Aleksander Jagiełło) – Michal Papadopulos (46′ Maciej Jankowski)

Rezerwowi: Krzysztof Kurek, Maciej Jankowski, Aleksander Jagiełło, Sasa Zivec, Adam Mójta, Patryk Dziczek, Stojan Vranjes

Żółte kartki: Dawid Kort, Jakub Piotrowski

Sędzia główny: Łukasz Szczech (Kobyłka)

Widzów: 1611

 

Jeden komentarz

  1. Pogoń na szczęście będzie uratowana i znów będzie TOP-owym klubem. Na poczatku przyszłego roku Mroczek ma sprzedać klub Antoniemu Ptakowi.

    (0)
Do góry

Reklama