Home / Newsy / Raport z Twittera #POGSAN: Duńczycy, fajerwerki i oklaski dla “Zwolaka”
Raport z Twittera #POGSAN: Duńczycy, fajerwerki i oklaski dla “Zwolaka”

Raport z Twittera #POGSAN: Duńczycy, fajerwerki i oklaski dla “Zwolaka”

Dzień dobry! Jak to dobrze się wstaje dzień po udanym meczu Pogoni Szczecin. Podopieczny Kosty Runjaica pokazali charakter na boisku i wygrali z Sandecją Nowy Sącz 4:1. Trzecia wygrana z rzędu może dawać nadzieję na to, że Pogoń nie spadnie z Ekstraklasy. Sprawdźmy, co działo się na Twitterze podczas tego spotkania pod hashtagiem #POGSAN.

Zacznijmy od tego, co działo się na trybunach. A moim zdaniem jest, co pochwalić. Prawie 5000 osób, podczas gdy jest minusowa temperatura, a dodatkowo dwaj Polacy prowadzą po pierwszej serii skoków na igrzyskach olimpijskich mogły być czynnikami decydującym o tym, że wiele osób zdecydowało się na pozostanie w ciepłych fotelach. Mimo to – jak widać – wiara w Pogoń wygrała i te osoby, które przyszły na stadion mogą czuć się spełnione. Szczególnie, że wiemy, jak zakończyła się druga seria skoków narciarskich.

 

Jak widzimy, Morten “Duncan” Rasmussen jest w Danii prawdziwą legendą. Wielkie brawa należą się pomysłodawcą tego projektu (SKPS Portowcy), aby zaprosić Skandynawów na spotkanie. Myślę, że żadna z tych osób, które przyjechały na mecz Pogoni nie była zawiedziona, ponieważ mecz stał na wysokim poziomie. Sam Duncan zadebiutował w drużynie Runjaica dopiero w drugiej połowie, jak już wynik był przesądzony i nie miał nawet okazji do tego, żeby oddać strzał na bramkę Michała Gliwy.

 

Nie tylko. Cudowne uczucie wrócić na stadion po tak długiej nieobecności, bez bezpośrednich emocji związanych z klubem, piłkarzami. Myślę, że wielu z nas jest bardzo podekscytowanych nadchodzącą rundą wiosenną i z każdym kolejnym meczem będzie nas na trybunach coraz więcej.

 

Jeśli Tytanowy Janusz chwali Pogoń i chwali Łukasz Zwolińskiego, to znaczy, że ten mecz był wyjątkowy. Faktycznie, Łukasz zasłużył na duże brawa za to spotkanie. Co prawda, bramki nie strzelił, ale przy golu samobójczym na 1:0 miał bardzo duży udział. Tak samo przy bramce Frączczaka na 3:0, gdzie wrócił, powalczył o piłkę i dzięki temu Spas Delev mógł podać do naszego kapitana. Oby tak dalej! Kibice nagrodzili go gromkimi oklaskami. To na pewno znacznie milsze od gwizdów.

 

Chyba każdy zawodnik zasługuje na wyróżnienie po tym spotkaniu, bo każdy zrobił coś dobrego dla drużyny, ale ja twierdzę, że zaznaczona dwójka to wczoraj był motor napędowy Pogoni Szczecin. Zarówno Nunes, jak i Rupa odegrali bardzo ważną rolę w tym spotkaniu. Zaliczyli kolejno bramkę i asystę, a Rumun mógł dołożyć swojego gola po świetnej akcji, ale niestety piłka po jego strzale odbiła się od słupka.

Mamy nadzieję, że Rapa nie odejdzie w tym okienku, a Ricardo Nunes podpisze z klubem nowy kontrakt. Obecny kończy mu się po tym sezonie.

 

Trochę racji w tym jest. Do 60 minuty Pogoń to była maszyna. Sandecja momentami waliła głową w mur, nie mogła wyjść składną akcją z własnej polowy. Składne, szybkie akcje “Portowców” kończyły się bramkami. Ale od 60-70 minuty już Pogoń wrzuciła na luz. Z jednej strony, można to zrozumieć, ponieważ przy wyniku 4:0 już raczej nic złego stać się nie może, z drugiej strony kibic zawsze chciałby jak najwięcej bramek swojej drużyny. Szkoda jednak tego straconego gola.

 

W Poznaniu już tak łatwo na pewno nie będzie, nie spodziewajmy się takiego wyniku jaki był wczoraj, aczkolwiek jestem pełen wiary, że uda się urwać punkty Lechowi. Dlatego namawiam Was, wspomóżmy piłkarzy na tym trudnym wyjeździe! Jeśli jednak nie będziecie mogli udać się do stolicy Wielkopolski, zapraszamy już teraz na relację live prosto ze stadionu w Poznaniu.

Raport z Twittera #POGSAN: Duńczycy, fajerwerki i oklaski dla “Zwolaka”
Oceń

Komentowanie wyłączone.

Do góry

Reklama