Home / Newsy / Powrót trenera i transfer z Juventusu – gramy z Sandecją
Powrót trenera i transfer z Juventusu – gramy z Sandecją

Powrót trenera i transfer z Juventusu – gramy z Sandecją

Jestem przekonany, że nie tylko ja, ale także zdecydowana większość kibiców nie może doczekać się soboty. Przyznam szczerze, że od kilku ładnych lat kibicuję Pogoni, ale ta zima jest wyjątkowa. Nigdy aż tak nie czekałem na rozpoczęcie rundy wiosennej Lotto Ekstraklasy. Czytając komentarze i opinie na Twitterze czy Facebooku widzę, że nie jestem jedyny.

W sobotę zagramy z Sandecją Nowy Sącz. Ileż razy już pisałem w artykułach, że Pogoń gra o przysłowiowe sześć punktów… Sytuacja jednak jest taka, jaka jest i teraz chyba każdy mecz będziemy grali z nożem na gardle. Czy to dobrze? Z jednej strony prawdopodobnie w końcu w maju będziemy mogli przeżywać prawdziwe emocje, ale z drugiej – czy na pewno chodziło nam o emocje dotyczące utrzymania naszej Pogoni w Ekstraklasie?

Przejdźmy jednak do rywala, z którym przyjdzie nam się zmierzyć. Na stadion przy Twardowskiego wraca Kazimierz Moskal. Miejmy nadzieję, że Pogoń nie będzie za bardzo gościnna tym razem i w końcu piłkarze złapią wiatr, który popchnie ich do wygrywania na własnym stadionie. Tego wiatru będzie sporo w sobotę. Nie tylko dlatego, że jest początek lutego…

“Biało-czarni” mogą przyjechać do Szczecina z podniesioną głową, po zwycięstwie pod koniec sierpnia na własnym stadionie 2:1 i dwóch bramkach Koleva. Jednak w sobotę Bułgar nie zagra – pauzuje za kartki.

Sądeczanie na obóz wyjechali do Turcji, podobnie jak Pogoń, nie był to jednak Belek, a położone w południowej części kraju Side. Tam spędzili jedenaście dni i rozegrali trzy sparingi. Rywalami podopiecznych trenera Moskala byli Politehnica Iași (ósmy zespół ligi rumuńskiej – 0:0), FK Mariupol (szóste miejsce w ukraińskiej lidze – 1:1) oraz Dinamo Tbilisi (wicemistrz Gruzji – 1:2).

Po powrocie do Polski Sandecja rozegrała jeszcze jeden sparing z Garbarnią Kraków. Beniaminek Ekstraklasy pewnie wygrał ten mecz 6:0. Spotkanie odbywało się jednak systemem 3×45 minut.

Jeśli chodzi o transfery, które dokonali włodarze Sandecji, nie wygląda to powalająco, oprócz transferu z… Juventusu. Nie chodzi jednak o transfer z drużyny mistrza Włoch, a z Juventusu Bukareszt, ostatniego zespołu w rumuńskiej ekstraklasie. Sądeczanie pozyskali z tego klubu środkowego obrońcę, Alexandru Bangę, który swego czasu był obiektem transferu za kwotę 600 tysięcy euro. 28-letni Rumun ma być w rundzie wiosennej ostoją obrony Kazimierza Moskala.

Do tej pory były trener między innymi Pogoni sprowadził na wypożyczenie dwóch zawodników: Jakuba Bartosza z Wisły Kraków oraz Jakuba Grica, który przyszedł na półroczne wypożyczenie z MFK Michalovce. Słowak ma 21 lat i może występować na pozycji defensywnego pomocnika lub środkowego obrońcy.

Na ten moment nikt z Nowego Sącza nie odszedł do innego zespołu. Krążyły plotki, że mocno zainteresowany Kolevem jest Lech Poznań, lecz włodarze Sandecji odrzucili możliwość transferu Bułgara do Poznania za 200 tysięcy euro. Trzeba pamiętać jednak, że okienko transferowe trwa do końca lutego.

foto: Pogoń Szczecin SA

Powrót trenera i transfer z Juventusu – gramy z Sandecją
Oceń

Komentowanie wyłączone.

Do góry

Reklama