Home / Newsy / Obrona w rozsypce
Obrona w rozsypce

Obrona w rozsypce

Na linię defensywną Pogoni Szczecin przed meczem i już w trakcie spotkania spadła plaga kataklizmów. Mimo to, zespół Kazimierza Moskala po raz pierwszy w tym roku zagrał na zero z tyłu.

Już po starciu z Górnikiem Łęczna wiadomo było, że z powodu kartek z Jagiellonią nie zagra Jarosław Fojut. Trener przez cały tydzień przygotowywał więc do występu na tej pozycji Cornela Rapę. Rumun zdał egzamin, ale na stoperze biegał zaledwie przez 29. minut. Do momentu, kiedy kontuzji nabawił się David Niepsuj. Wtedy Rapa wrócił na bok defensywy, a do środka przeszedł Mateusz Matras. To nie był koniec komplikacji. W drugiej połowie uraz zgłosił też Ricardo Nunes, którego zmienił Hubert Matynia.

Linia defensywna z 1. minuty: Niepsuj, Rapa, Rudol, Nunes w ciągu kilkudziesięciu minut ewaluowała na Rapa, Matras, Rudol, Matynia.

Za dwa tygodnie na pewno do gry wróci Jarosław Fojut, ale to nie rozwiąże wszystkich problemów, ponieważ teraz przymusowa pauza czeka Ricardo Nunesa (kartki). To najprawdopodobniej oznacza kolejną szansę dla Matyni.

– Ricardo potrzebował zmiany, więc trener zdecydował, że wchodzę. Teraz mamy moment, żeby spokojnie potrenować. Wierzę, że po przerwie ruszymy do przodu – mówi Hubert, który walczy o powołanie na Euro U-21. – To jest ostatni moment, żeby wskoczyć do kadry. Pracuję rzetelnie, nie czuję się jeszcze skreślony. Liga trwa i wiele może się jeszcze zmienić. Pracuję na zajęciach, więc jestem gotowy, żeby zagrać. Przychodzę wcześniej na treningi, przygotowuję się, walczę, żeby kontuzje się ponownie nie pojawiały.

Nie wiadomo też co z Davidem Niepsujem, który robi co najmniej przyzwoite wrażenie.

– Nie chcę się usprawiedliwiać, ale mieliśmy przed meczem wiele problemów – mówi Moskal. – David już dzień przed spotkaniem zgłosił, że ma delikatny problem z mięśniem dwugłowym. I w trakcie spotkania okazało się, że nie da rady kontynuować gry. Na razie wie wiemy jak poważny to jest uraz. Pokrzyżowało nam to plany, bo pierwotne ustawienie wyglądało dobrze.

 

2 komentarze

  1. A czyja to wina?

    (1)
  2. Nie tylko obrona jest w rozsypce, ale cały zespół to jedno wielkie wysypisko śmieci. Odpowiedzialnymi za ten burdel są dwaj wirtuozi futbolu- Mroczek i Stolarczyk. Dopóki ta dwójka nie odejdzie z klubu, to czeka nas, w najlepszym przypadku, los Górnika Zabrze z poprzedniego sezonu. Przez caly sezon gramy padline, której nikt nie chce oglądać. Jednorazowe przebłyski w Gdyni i u siebie z Legia to za mało, żeby utrzymać ekstraklase w Szczecinie. Zmiana trenera nic tutaj nie da. Dopóki w klubie będzie Stolarczyk, taki marazm będzie na porządku dziennym. Proponuję na następnym meczu u siebie z Arką, żeby wywiesić transparenty, które będą nawoływały do ustąpienia Mroczka i Stolarczyka. Z tymi ludźmi niczego dobrego juz nie osiągniemy. To są hamulcowi i raki, które zżerają klub od środka, w konsekwencji doprowadzając do pogrzebu klubu.

    (1)

Skomentuj

Twój adres email nie będzie opublikowany. Required fields are marked *

*

Do góry

Reklama