Home / Newsy / Nie można zdezerterować
Nie można zdezerterować

Nie można zdezerterować

Nadszedł ten długo wyczekiwany moment. Pogoń Szczecin powraca. Piłkarze z Grodu Gryfa znów staną do walki, lecz trzeba jasno powiedzieć, że będzie to bardzo trudny bój.

Utrzymać Ekstraklasę – to cel drużyny Kosty Runjaicia. Kiedy o tym pomyślałem dziś wieczorem, do głowy przyszły mi słowa Jana Pawła II, który podczas jednej ze swoich wizyt w Polsce podjął temat obrony Westerplatte. Pewnie wielu czytających ten tekst stwierdzi, że to porównanie jest nie na miejscu, że na wyrost. Jednak patrząc na to, w jakiej sytuacji znajduje się mój ukochany klub, ile dla Szczecina znaczy Ekstraklasa piłkarska i próbując wyobrazić sobie to, co by było, gdyby drużyna nie utrzymała się… Obraz idealny. Oczywiście wykorzystując to porównanie, podkreślić należy wielki szacunek do historii.

“Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte, jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić, jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć, jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić, nie można zdezerterować…” – mówił Jan Paweł II.

Choć głosy na temat Pogoni krążą różne, sam wielokrotnie wyrażam swoją złość odnośnie tego, co się dzieje w klubie, na miejsce w tabeli, transfery itp., to wciąż wierzę w ten zespół. Kiedy na Twitterze czytam posty, w którym ludzie sami piszą, jak bardzo czekają na mecz Pogoni, to jestem przekonany , że nie jestem z tym sam.

Takie przesłanki pozwalają mieć nadzieję,  że również kibice zechcą powalczyć o to utrzymanie razem z drużyną. I o ile pierwsza część przytoczonej przeze mnie wypowiedzi Jana Pawła II może tyczyć się piłkarzy, to druga, którą przeczytacie za chwilę, chyba bardziej odnosi się właśnie do fanów szczecińskiej Pogoni.

“Wreszcie, jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte. Utrzymać i obronić, w sobie i wokół siebie, obronić dla siebie i dla innych.” – tak zwracał się do wiernych Papież.

Chyba nikt nie zaprzeczy, że Pogoń dla jej kibiców to coś więcej niż drużyna. To właśnie pewna wartość, o której fani muszą pamiętać, bronić jej i nie rezygnować.

Wierzę, że trener Runjaić okaże się takim dowódcą, który na nowo wskrzesi ducha walki zarówno w piłkarzach, jak i kibicach. Zawodnicy muszą wcielić się w rolę żołnierzy stojących na straży naszej wartości. Przekreślmy to, co było do tej pory grubą kreską i dajmy tej drużynie jeszcze jedną szansę, wesprzyjmy ich i uwierzmy na nowo. Przed sobotnim meczem, niech każdy kibic stanie w barwach przed lustrem i uwierzy. Za te barwy i za złotego, dumnego gryfa.

2 komentarze

  1. 1) po pierwsze, przetwarzanie negacji jest w większości wypadków wolniejszym procesem, poznawczo, niż przetwarzanie twierdzeń. Dotyczy to jednak tylko tych negacji, które nie stanowią same z siebie kategorii, a są jedynie zaprzeczeniem innych kategorii.

    Innymi słowy, takie sformułowania jak „nie czerwony” czy „nie drabina” będą przetwarzane wolniej, ale już „niepalący” nie będzie.

    Warto też dodać, że różnica w czasie przetwarzania to niewielkie ułamki sekund.

    2) po drugie, jeśli próbujemy wyprzeć coś ze świadomości – „nie myśleć o czymś”, zwykle faktycznie torujemy temu drogę i czynimy to łatwiej dostępnym poznawczo. Efekt ten nie zachodzi jednak, jeśli celowo zaczynamy myśleć o czymś innym. Innymi słowy, jeśli próbujemy „nie myśleć o miotaczu ognia”, to faktycznie będzie nam to sprawiało problem, chyba, że zaczniemy celowo myśleć o dwugłowym jednorożcu.

    Ten efekt torowania przy próbie wyparcia nie oznacza jednak, że podświadomość nie rozumie słowa nie. Oznacza jedynie, że jeśli celowo próbujemy unikać myślenia o czymś, to zwiększamy szansę na myślenie o tym.

    http://blog.krolartur.com/argument-podswiadomosc-nie-przetwarza-slowa-nie/

    (0)
  2. Tak sobie przeglądam tt i wygląda na to że wszyscy wybaczyli rundę jesienną i po prostu z wyczekiwaniem i wiarą czekają na sobotę. Sam się na tym przyłapuję codziennie. Do zobaczenia w sobotę w takim razie! 😉

    (3)
Do góry

Reklama