Home / Newsy / Mate Tsintsadze – Uniwersalny żołnierz z portowym charakterem – analiza gry
Mate Tsintsadze – Uniwersalny żołnierz z portowym charakterem – analiza gry

Mate Tsintsadze – Uniwersalny żołnierz z portowym charakterem – analiza gry

Poti – miasto w Gruzji, w regionie Megrelia-Górna Swanetia. Położone jest nad Morzem Czarnym, przy ujściu rzeki Rioni, na Nizinie Kolchidzkiej. Obok Batumi najważniejszy port morski Gruzji. Miejsce zapomniane przez turystów, którzy odwiedzają to miasto tylko przejazdem, zahaczając o obrzeża tego miasta jadąc zwiedzać ciekawsze miejsca. Od swych początków pełniło funkcję ważnego portu nad Morzem Czarnym, gdzie krzyżowały się szlaki handlowe miedzy Europą i Azją. Zawsze było ośrodkiem kosmopolitycznym; grecki historyk Strabon pisał, że „w Fasis są ludzie mówiący 60 językami“. Niegdyś działał tu szkoła retoryki. Miasto było wielokrotnie najeżdżane, m.in. przez Turków. Jako ważny punkt tranzytowy z dostępem do Morza Czarnego w 2008 roku zyskała niechlubną sławę jako jedno z miast, w którym trwały działania zbrojne pomiędzy Gruzją a Osetią Południową, Rosją i Abchazją (Wojna w Osetii Południowej 7 sierpnia – 16 sierpnia). Tutaj urodził się i wychował Mate Tsintsadze, w miejscu gdzie charakter buduje się na ulicy pomiędzy portowymi hangarami.

Aby przybliżyć grę młodego środkowego pomocnika obejrzeliśmy dokładnie spotkanie pomiędzy Dinamo Tbilisi a PAOK-iem Saloniki, które miało miejsce 18 sierpnia 2016 roku w ramach eliminacji do Ligi Europy UEFA. Niestety tylko to spotkanie było dostępne w miarę dobrej jakości, warto jednak pochylić się nad tym pojedynkiem ponieważ Gruzin rozgrywa z grecką drużyną świetną partię. Mecz, który Dinamo przegrało wysoko, aż 0:3, choć tak naprawdę wynik zupełnie nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku. Drużyna z Tbilisi zagrała od początku bardzo agresywnie szturmując bramkę rywali. Drużyna z Grecji wykorzystywała jednak błędy swojego przeciwnika strzelając bramki i pieczętując awans. Tsintsadze rozgrywał to spotkanie z numerem 6 na plecach i spędził 70 minut na boisku.

Dyrygent, który potrafi znaleźć sobie miejsce

Od początku spotkania można zaobserwować, że gruziński pomocnik w swojej drużynie odpowiedzialny jest za przenoszenie ciężaru gry. Gra bardzo blisko środkowych obrońców, którzy oddają mu piłkę. Stoi zdecydowanie niżej niż dwóch pozostałych środkowych pomocników. Bardzo dobrze radzi sobie w grze bez piłki. Gdy nie ma futbolówki przy nodze świetnie potrafi się ustawić i znaleźć sobie dużo miejsca, tak aby w przypadku uzyskania piłki miał dużo miejsca i możliwości do rozprowadzenia piłki w blok ofensywny. Bardzo dobrze czyta grę, nie jest spóźniony i potrafi ustawiać się względem kierunku rozgrywania akcji.

Dobre czytanie gry pozwala również na świetną grę w defensywie. Poprzez dobre ustawienie się względem drużyny przeciwnej i dobrych reakcjach piłkarza zdecydowanie łatwiej jest odebrać piłkę swoim rywalom. Nie inaczej jest patrząc na grę Tsintsadze. Pomocnik potrafi analizować na boisku, podejmować trafne decyzje względem ruchów swoich rywali. Poprzez dobre ustawianie się między liniami obrony a pomocy łatwiej jest mu reagować na wymianę podań zawodników rywali, tak jak tutaj, na załączonych obrazkach. W czasie trwania jednej akcji świetnie zamknął wolny “korytarz”, przez który miało zmierzać podanie. Po odebraniu piłki mocno napierają na niego rywale, nowy zawodnik Pogoni nie posiada jednak układu nerwowego, podnosi głowę i zagrywa świetne prostopadłe podanie do Papunashviliego, który jest wyróżniającą się postacią w ofensywie Dinamo. Pomocnik świetnie radzi sobie z pressingiem rywala, potrafi dobrze zastawić się lub sprytnie oszukać rywali zmianą tempa biegu. Cała akcja trwała cztery sekundy, co pokazuje jak szybko zawodnik potrafi uruchomić akcję ofensywną.

 

Dokładność i celnośc podań

Gruzin w swojej byłej drużynie odpowiedzialny był za uruchomienie akcji ofensywnych, oznacza to, że przyjmując piłkę od bloku defensywnego miał za zadanie w miarę szybko przenieść ciężar gry na drugą część boiska. W tym celu wykonywał bardzo dużo prostopadłych podań i przerzutów, które były bardzo celne. Możemy więc wywnioskować, że jego prawa noga jest świetnie ułożona, crossowe podania szczególnie do skrzydłowych były zagrywane “na nos”, co powinno cieszyć kibiców Pogoni Szczecin. W obecnej taktyce trenera Kazimierza Moskala główną siłą Pogoni są skrzydła. Jeżeli Tsintsadze swoimi podaniami będzie szybko uruchamiał skrzydła, to może okazać się to kluczową bronią Portowców. Warto dodać, że przez 70. minut gry gruziński pomocnik tylko czterokrotnie podał niedokładnie piłkę do partnerów. Patrząc na to, że przez cały czas, który przebywał na boisku posyłał dalekie podania, jak i wymieniał sporo passów z partnerami z pomocy i tych podań na jego koncie było kilkadziesiąt, robi to wielkie wrażenie. Bardzo dobre wrażenie robi również “mała gra”, czyli rozgrywanie piłki z partnerami z defensywy jak i środkowymi pomocnikami. Szybkie, dokładne podania pomagają rozpędzać akcje ofensywne.

Stałe fragmenty gry

Los nie obdarzył naszego bohatera wzrostem. Defensywny pomocnik mierzy 179 centymetrów i może się wydawać, że jak na jego pozycję brakuje trochę tych centymetrów. Szczególnie widać to podczas rozgrywania stałych fragmentów gry. W defensywie jest odpowiedzialny za krycie zawodnika drużyny przeciwnej w polu karnym. W meczu z PAOK-iem jednak nie miał niskiego rywala i Leo Matos bardzo łatwo zgubił Tsintsadze pakując piłkę do siatki. Udało się to dzięki przećwiczonemu schematowi w wykonaniu zawodników greckiej drużyny. Gdy Matos nabiegał na piłkę, jego kolega z drużyny miał za zadanie wyblokować gruzińskiego zawodnika i udało się to dzięki czemu PAOK objął prowadzenie. Warto dodać, że blokujący zawodnik nie przekroczył przepisów w polu karnym, więc nie było mowy o nieuznaniu bramki.

W ofensywnym wariancie stałych fragmentów gry wygląda to zupełnie inaczej. Gdy Dinamo rozgrywa rzut rożny na “krótki” sposób, piłkę w pole karne dostarcza Tsintsadze, który jak już wspominaliśmy wcześniej, ma bardzo dobrze ułożoną prawą nogę. Jeżeli jednak pojawia się wariant bezpośredniego wrzucenia piłki w pole karne to Gruzin zostaje przed “szesnastką” w celu zebrania piłki, którą będą wybijać defensorzy drużyny przeciwnej. Młody pomocnik dysponuje dobrym strzałem z dystansu, takie ustawienie daje mu możliwość silnego uderzenia na bramkę zza pola karnego.

Warto dodać, że pomocnik nie podłącza się często do akcji ofensywnych. Stara się cały czas być gdzieś z tyłu na wypadek gdyby jego drużyna straciła piłkę. Zawodnik ma za zadanie przerwać dobrze zapowiadającą się kontrę rywala i znów rozpocząć budowanie ofensywnej akcji swojej drużyny. W meczu z PAOK-iem Gruzin tylko raz podłączył się do akcji ofensywnej nie otrzymując podania zwrotnego w pole karne.

Duże doświadczenie w młodym wieku

Swoją karierę rozpoczynał w Lokomotivi Tifilis na zapleczu gruzińskiej Ekstraklasy. We wspomnianej drużynie zadebiutował w sezonie 2011/12 mając wówczas 16 lat. W pierwszym sezonie na poziomie seniorskiej piłki Mate zaliczył 21 występów. W kolejnym sezonie był już wiodącą postacią Lokomotivu. Młody środkowy pomocni wystąpił w 30 spotkaniach swojej drużyny i zdobył 3 bramki.

Dobra postawa 18-letniego Tsintsadze nie umknęła klubom z wyższej klasy rozgrywkowej. Sezon 2013/14 Mate rozpoczął już jako zawodnik ekstraklasowego Torpedo Kutaisi. Środkowy pomocnik rozegrał w Kutaisi 16 spotkań i zaprezentował się na tyle dobrze, iż już zimą trafił do jednego z najbardziej znanych gruzińskich klubów – Dinamo Tbilisi, gdzie występuje do dziś. W klubie ze stolicy Tsintsadze zagrał łącznie 7o spotkań i zdobył 8 bramek. W tym sezonie przymierzany do Pogoni zawodnik wystąpił w 14 meczach Dinamo. Podczas swojego pobytu w Tbilisi Mate zdobył dwa mistrzostwa kraju, trzy razy triumfował w Pucharze oraz dwukrotnie w Superpucharze. Na krajowym podwórku wygrał więc praktycznie wszystko.

Warto dodać, że z Dinamo Tbilisi 21-latek występował również w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy. Dwukrotnie wystąpił także w barwach dorosłej reprezentacji Gruzji.

Podsumowanie

Mate Tsintsadze wydaje się być zawodnikiem odpowiadającym stylowi gry Pogoni Szczecin pod dowództwem Kazimierza Moskala. Gruziński uniwersalny żołnierz ma przede wszystkim królować w środkowej strefie, gdzie odpowiedzialny będzie za przecinanie akcji rywala. Wartością dodaną na pewno będą celne podania i długie przerzuty, którymi można uruchomić świetnie zapowiadającą się kontrę. Pomimo niskiego wzrostu dobrze walczy o piłkę w powietrzu, jest niewygodny i agresywny. Czytanie gry i dobre ustawianie się pozwala szybciej reagować na boiskowe wydarzenia. Wydaje się, że komitet transferowy znów strzelił w ocenę bardzo dobrą. Jeżeli nie będzie problemów z aklimatyzacją to Mate Tsintsadze ma szansę zostać jednym z najlepszych pomocników Ekstraklasy.

foto: blog Gruzja okiem nieobiektywnym/transfermarkt.pl

4 komentarze

  1. Świetny artykuł. Aż nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć Mate e akcji 🙂

    (1)
  2. Panie Dawidzie, takich grafik i analizy nie powstydziłby się sam Jacek Gmoch:) Gratulacje:)

    (5)
  3. na prawde fajnie się to czyta, wygląda na niezłego Kozak.P.s Podobno Probierz mocno ślinił na Niego.

    (3)
  4. Genialna robota Dawid

    (10)
Do góry

Reklama