Home / Newsy / Łukasz Zwoliński dla Dumy Pomorza: Czekam na Ekstraklasę!
Łukasz Zwoliński dla Dumy Pomorza: Czekam na Ekstraklasę!

Łukasz Zwoliński dla Dumy Pomorza: Czekam na Ekstraklasę!

–  Gdybym miał wrócić do Pogoni, to nie poddałbym się i powiedział: “Marcin, możesz zawsze grać w pierwszym składzie” – mówi Łukasz Zwoliński, który prawie ma za sobą najbardziej udany jak do tej pory sezon w seniorskiej karierze. Górnik Łęczna, drużyna do której jest wypożyczony razem z Julienem Tadrowskim awansowała do Ekstraklasy. W Lublinie z Łukaszem rozmawiał Piotr Okniński.

Piotr Okniński: Mimo, że ostatnio zmagałeś się z kontuzją, to sezon musisz uznać za udany. Gdy byłeś zdrowy, byłeś czołową postacią swojej drużyny, strzelałeś bramki i przede wszystkim wraz z Górnikiem wywalczyłeś awans.

Łukasz Zwoliński: Czy uważam za udany? Awans do Ekstraklasy, spełniliśmy nasze marzenia, mimo że na początku niewiele osób w nas wierzyło. Nawet trener Szatałow w wywiadzie mówił, że celem minimum było dziesiąte miejsce. Zespół został sklecony w dwa tygodnie, praktycznie bez okresu przygotowawczego i nikt nie zakładał że Górnik Łęczna będzie mógł walczyć o Ekstraklasę, a my w rundzie jesiennej sprawiliśmy miłą niespodziankę. Trener wtedy powtarzał, byśmy nie zachłysnęli się tym, że nie ma mowy o żadnej Ekstraklasie. Nigdzie w wywiadach nie wolno nam było mówić o awansie. My się posłuchaliśmy, do każdego meczu podchodziliśmy z chłodną głową i się udało. Teraz jesteśmy zadowoleni.

Myślisz że gdybyś grał cały sezon to mógłbyś rywalizować o koronę króla strzelców I ligi?

Ciężko powiedzieć. Po tej udanej rundzie jesiennej, zakładałem sobie że będę chciał dołożyć drugie tyle na wiosnę. Niestety, kontuzji nie da się zaplanować i troszkę pokrzyżowała ona moje plany… No kto wie? Na pewno dołożyłbym trochę tych trafień, ale nie ma co rozmyślać.

Choć może być to trudne pytanie, czy jesteś w stanie zdiagnozować czemu nie wyszło Ci w Arce, a tak świetnie odnalazłeś się w Łęcznej?

W Gdyni przypięli mi fajną łatkę, że Zwoliński w dwunastu meczach w Arce nie strzelił bramki. Jednak jak spojrzeć na minuty, to w tych dwunastu meczach było ich dwieście. Wchodziłem na ostatnie 5 minut, na 3 minuty, może 10 minut, raz zagrałem w podstawowym składzie. Ciężko jest napastnikowi w tym czasie się pokazać, jak już jest piłka grana spod bramki do bramki. Tutaj w dwudziestu meczach jest 1600 minut, trener mi zaufał i odpłaciłem się mu bramkami.

Z kim najlepiej Ci się układa w szatni Górnika?

Każdy zawodnik to powtarza w wywiadach – u nas nie ma grupek, trzymamy się wszyscy razem. Nie ma starzy-młodzi, nie ma obcokrajowcy-Polacy. Nie jeden mecz wygraliśmy, nie tylko przez jakieś umiejętności piłkarskie ale też przez atmosferę, charakter i grę od pierwszej do ostatniej minuty.

Mimo, że sezon się jeszcze nie skończył – czy wiesz już mniej więcej jak będzie wyglądała Twoja przyszłość? Wiążesz ją z Łęczną czy ze Szczecinem?

Tego nie wiem, ponieważ trwają rozmowy. Z tego co słuszałem są sygnały z Pogoni że chcą abym wrócił, ale są też sygnały z Łęcznej, że chcą żebym został. Mówię – to teraz nie ode mnie zależy, bo to jest kwestia tego jak się dogadają kluby. Sam bym chciał to wiedzieć.

W Pogoni nie obawiałbyś się rywalizacji z Marcinem Robakiem?

Dla mnie Marcin jest bardzo dobrym napastnikiem, ale nie po to gram w piłkę by się kogoś bać. Wiadomo, że jakbym miał wrócić i walczyć, to nie poddałbym się i powiedział: “Marcin, możesz zawsze grać w pierwszym składzie”. Szanuję go i chwała mu za to że strzelił tyle bramek dla Pogoni, ale na pewno podjąłbym rękawicę.

W pewnym wywiadzie Julien przyznał że ma żal do trenera Dariusza Wdowczyka że nie dał mu prawdziwej szansy w Ekstraklasie. Jednak w przyszłym sezonie defensywa Pogoni będzie nieco przemeblowana i Julien mógłby upatrywać tam swojej szansy.

Wydaje mi się, że jego sytuacja jest taka sama jak moja. Julien chciałby grać jak najwięcej, mamy tego samego menedżera, ale cały czas czekamy na decyzje.

Czy w Łęcznej, czy w Szczecinie raczej będziesz grał w Ekstraklasie. Czy nie obawiasz się różnicy poziomów między I ligą a ekstraklasą?

Ja się nie boję, ja czekam z niecierpliwością na Ekstraklasę! (śmiech)

Jak oceniasz sezon w wykonaniu Pogoni? O ile do 30 kolejki prezentowała wyśmienitą formę, to teraz nie może od połowy kwietnia wygrać meczu. Uważasz że tę drużynę stać było na więcej niż 7 miejsce?

Pamiętam głosy kibiców ze Szczecina jak ledwo co utrzymaliśmy się w Ekstraklasie. Już było marudzenie i narzekanie, a trener Wdowczyk wziął tę drużynę i poukładał. Moim zdaniem 7 miejsce to i tak ogromny sukces drużyny z tak wąską ławką rezerwową i chwała za to trenerowi i chłopakom. Wydaje mi się, że nie można do meczów w grupie mistrzowskiej podchodzić że “oni wszystko przegrywają”, bo rywalami są lepsi przeciwnicy, lepsze drużyny.

Tylko że Pogoń nie gra źle na tle przeciwników, tylko przegrywamy po indywidualnych błędach.

Nie oglądam wszystkich meczów Pogoni, bo wiadomo, mam też swoją pracę, ale utrzymuję stały kontakt z chłopakami ze Szczecina, więc wiem że to nie jest tak że odpuścili sobie grupę mistrzowską. Przecież każdy ma jakieś cele i chce osiągać jak najlepsze wyniki.

Kto Twoim zdaniem zdobędzie koronę w Ekstraklasie? Robak, czy jednak Teodorczykowi uda się strzelić hattricka Legii i wyprzedzić Robaka w klasyfikacji? (rozmowa odbyła się w sobotę stąd pytanie o koronę króla strzelców – przyp.)

Ja oczywiście życzę Marcinowi króla strzelców Ekstraklasy.

Może to niewygodne pytanie, ale czy uważasz że Marcin utrzyma dyspozycję strzelecką w przyszłym sezonie? Niedługo skończy on 32 lata, a teraz ma niewątpliwie sezon życia.

Ja tam się cieszę że Marcin ma sezon życia, bo w końcu jestem z Pogoni. Marcin pokazuje, że dobra forma jest niezależna od wieku. Dużo osób mówi, że zawodnik powyżej trzydziestki już się do niczego nie przyda, a on łamie tę regułę i tak samo królem strzelców może być 32-latek jak i młodzieżowiec.

Czym będzie dla ciebie mecz Pogoń – Łęczna? Pierwszej drużyny jesteś wychowankiem a w tej drugiej rozegrałeś najlepszy do tej pory sezon w karierze.

Zależy gdzie będę. (śmiech) To jest ciężkie pytanie, na pewno będzie jakieś rozdarcie, ale jeszcze jest dużo czasu. Na razie o tym staram się nie myśleć.

Czy Twoim zdaniem dla młodego piłkarza lepsza jest ciągła gra, czy rywalizacja z doświadczonym napastnikiem, ale na przykład granie “ogonów” lub oglądanie meczów z ławki?

Uważam, że młodemu zawodnikowi jest potrzebna przede wszystkim gra. O tym rozmawiałem z trenerem Wdowczykiem, z trenerem rezerw, Maćkiem Mateńką, z Edim i innymi doświadczonymi zawodnikami. Wszyscy zgodnie mówili to samo. Nie można się cieszyć tym, że jesteś znany i filmują cię kamery, bo siedzisz na ławce. Najważniejsza dla rozwoju jest gra.

Czy potrafiłbyś się odnaleźć w taktyce na dwóch napastników? Znając trenera Wdowczyka pewnie będzie często korzystał z tej możliwości.

Częściej gram na klasycznej “dziewiątce”, ale zdarzył się już nie jeden mecz w jurniorach czy w Łęcznej, że graliśmy na dwóch napastników i nie był to dla mnie żaden problem.

Jak żyje się młodemu chłopakowi tak daleko od rodzinnego miasta? Ciężko było się zaaklimatyzować i odnaleźć w nowym środowisku? Możesz liczyć na regularne odwiedziny najbliższych?

W Szczecine byłem ostatnio na rehabilitacji, a wcześniej widziałem się z rodziną na święta Bożego Narodzenia, także rzadko mam okazję być w domu. Ale aklimatyzacja poszła mi łatwo, mieszkam tu w Lublinie, do Łęcznej mam 20 kilometrów. Dla młodego zawodnika jest to jakiś przeskok, bo wyjeżdżasz z domu, ale ja ten przeskok miałem w Gdyni i jak jechałem do Łęcznej byłem o wiele bardziej zaradny życiowo.

I pytanie na koniec, jakie są Twoje cele na przyszły sezon?

Chciałbym strzelić jak najwięcej bramek w T-Mobile Ekstraklasie.

Łukasz Zwoliński to piłkarz urodzony w Szczecinie w 1993 roku. Do juniorów Pogoni przeszedł w wieku 17 lat z KP Police. 29 września 2012 roku zagrał jak do tej pory swój jedyny mecz w Ekstraklasie przeciw Jagielloni Białystok. Pod koniec lipca zeszłego roku został wypożyczony do I-ligowego Górnika Łęczna, gdzie wystąpił w 21 meczach i strzelił 8 bramek. Oprócz tego dołożył w tym sezonie dwa trafienia w młodzieżowej Reprezentacji Polski U-20.

6 komentarzy

  1. W końcu ktoś sensowny wywiad z nim zrobił a nie pytał o głupoty. Powodzenia Zwolu! Mam nadzieje ze wrocisz juz teraz.

    (0)
  2. Jeżeli Marcin Robak nie zatraci formy z tego sezonu, to Zwolińskiemu pozostanie w Szczecinie ławka i granie ogonów. Powinien jeszcze sezon zostać w Łęcznej. Tam powinien mieć podstawowy skład. Do Pogoni niech wróci w kolejnym sezonie, jak Robaka już u nas nie będzie. No chyba że Robak już teraz odejdzie… chodzą takie słuchy..

    (0)
    • Ogony to raczej malo powiedziane. Wg. mnie Zwolinski wchodzilby tylko za kogos innego w momencie gdy trzeba gonic wynik o ile Robak bedzie gral na zblizonym poziomie. Wyobrazasz sobie zdejmowanie Robaka w 60-70 minucie meczu ? Ja tego kompletnie nie widze. Oczywiscie przy zalozeniu , ze Robak pozostanie w Pogoni 🙂

      (0)
  3. Wydaje mi się że najlepiej by było gdyby zarówno on jak i Julek przedłużyli o rok wypożyczenie. Ograli by się w ekstraklasie i po powrocie byliby już naprawdę gotowi na pierwszy skład.

    (0)
  4. biorąc pod uwagę, że Zwoliński fizycznie jest bardzo podobny do Robaka (a nawet trochę wyższy i cięższy) taki atak dwóch taranów byłby miażdżący ! z drugiej strony trenerzy chyba wolą jak jeden napastnik jest silny, drugi zwinny i pewnie Łukasz byłby raczej zmiennikiem Robaka. tak czy inaczej Zwoliński będzie idealnym następcą Robaka w Pogoni, ale czy powinien wracać już teraz to sam nie wiem

    (0)
  5. Ja bym zostawił ich jeszcze na wypożyczeniu rundę lub sezon,aby zobaczyć jak będą prezentować się w e-klasie Łęcznej

    (0)

Skomentuj

Twój adres email nie będzie opublikowany. Required fields are marked *

*

Do góry

Reklama