Home / Newsy / Listkowski w gazie. “Gdzie go nie wystawię, tam zagra dobrze”
Listkowski w gazie. “Gdzie go nie wystawię, tam zagra dobrze”

Listkowski w gazie. “Gdzie go nie wystawię, tam zagra dobrze”

Marcin Listkowski to jeden z największych wygranych ostatnich tygodni w drużynie Kazimierza Moskala. Po słabej rundzie jesiennej, zawodnik zaczyna grać na miarę swojego talentu. 19-latek wskoczył do wyjściowej jedenastki i jest wyróżniającym się piłkarzem. Rajdy, dryblingi, pewność siebie. Na takiego “Listka” kibice czekali od miesięcy.

Brakuje tylko premierowego gola, bo licznik u wychowanka Lecha Rypin nadal wskazuje okrągłe zero. W meczu z Arką był już blisko szczęścia, ale Krzysztof Sobieraj w ostatniej chwili wybił piłkę sprzed linii bramkowej. Co ciekawe, Moskal znalazł dla “Listka” miejsce w składzie nawet w momencie, gdy jednocześnie grają Spas Delev i Adam Gyurcso. 19-latek ostatnio wystąpił na “dziesiątce”. Wygląda na to, że w roli rozgrywającego czy wolnego elektronu odnajduje się bardzo dobrze.

– To nie jest dla mnie nowa pozycja, bo w Lechu Rypin już tam grałem – mówi Listkowski. – Dobrze się czuję w tej roli. Mogę mieć piłkę przy nodze, a to bardzo lubię.

Wygląda na to, że Moskal na mecz z Ruchem nie zmieni ustawienia. Szczególnie, że kontuzjowany jest Rafał Murawski. Do głosu mają dojść właśnie Listkowski czy Kort, który grał lepiej od Kamila Drygasa w ostatnim meczu i mógłby zająć miejsce za plecami młodszego kolei.

– Decyduje forma – mówi trener Pogoni. – Jeśli jesteś w dobrej dyspozycji, to potrafisz sobie poradzić z każdą sytuacją i na każdej pozycji. Marcin dobrze zagrał na skrzydle w meczu z Lechem, poradził sobie w środku podczas spotkania z Arką. To pokazuje, że kluczowa jest forma. Dzisiaj wiem, że gdziekolwiek na niego nie postawię, to jestem spokojny, że będzie dobrze wyglądał.

To 19-latek będzie jednym z tych, którzy mają wprowadzić Portowców do grupy mistrzowskiej.

– Nie wiem czy z Arką zagrałem najlepsze spotkanie w Pogoni, bo w zeszłym sezonie też było kilka dobrych – zastanawia się “Listek”. – Ale wiem, że to był dobry występ i jestem z niego zadowolony. Teraz mecze będą miały większy prestiż, są najważniejsze w sezonie. Wiemy, że musimy wygrywać. A ze stadionu Ruchu mam dobre wspomnienia. To tam debiutowałem w pierwszym składzie i zaliczyłem asystę.

 

Skomentuj

Twój adres email nie będzie opublikowany. Required fields are marked *

*

Do góry

Reklama