Home / Newsy / Kosta Runjaic: “Gramy dobrą piłkę, ale nie złapaliśmy stabilizacji”
Kosta Runjaic: “Gramy dobrą piłkę, ale nie złapaliśmy stabilizacji”

Kosta Runjaic: “Gramy dobrą piłkę, ale nie złapaliśmy stabilizacji”

Trener Kosta Runjaic na konferencji prasowej przed meczem z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza.

O sytuacji kadrowej:

Wczoraj Adam Buksa był na treningu, ale niestety po 60 minutach był zmuszony go przerwać. Znowu odezwała się kontuzja pleców i nie będzie gotowy do meczu z Termalicą. Podobnie ma się sytuacja z Niepsujem i Błanikiem, którzy nie będą brani pod uwagę. Dzisiaj również Adam Frączczak musiał udać się na badania. Kapitan ma problem z kostką. Po południu będziemy wiedzieli więcej. Tak naprawdę mamy dobrych zawodników w kadrze, a do dyspozycji nie ma tylko czterech. Z kolei Rafał Murawski będzie już do mojej dyspozycji. Wierzę, że mamy na tyle mocną kadrę, że Ci co będą musieli wejść z ławki godnie zastąpią nieobecnych.

O stracie trzech bramek ze stałych fragmentów:

Te 3 stały fragmenty gry na pewno zwróciły moją uwagę, ale nie jest to problem, którego nie znamy. Wiemy co musimy poprawić, ale brakuje nam też czasu. Musimy zrobić wszystko żeby zagrać perfekcyjnie. Wiecie Państwo w jakiej sytuacji znaleźliśmy się przed kilkoma tygodniami. Przez długi czas musieliśmy grać na bardzo wysokim poziomie, utrzymać stabilność, bo taka była sytuacja w tabeli. Wiem co jest moim celem. Jest to aktywne kreowanie gry, żeby grać dobry mecz. I takie też mecze mieliśmy. Wiemy, że musimy się stale poprawiać, ale czasu nie ma aż tyle, żeby to zrobić szybko.

O sobotnim rywalu:

Termalica też chce się utrzymać. Ostatnio przegrali wysoko, ale wynik nie odzwierciedla przebiegu gry. Grają u siebie, więc na pewno będą groźni. My jednak jedziemy w celu wygranej i też będziemy chcieli przywieźć z Niecieczy punky. Jest to na pewno dobry zespół. Od początku grają aktywnie i musimy od pierwszej minuty wyjść bardzo skoncentrowani. Pogoń jest gotowa do walki. Gramy dobrą piłkę, ale do tej pory nie udało nam się utrzymać takiej wysokiej stabilności.

O tym, czy Łukasz Zwoliński jest lepszy od Mortena Rasmussena:

Nie chodzi o to, by ich porównywać. Każdy z nich jest inny. Łukasz nie ma szczęścia i musi go stale szukać. On też jest przejęty tą sytuacją, że nie strzela. Staramy się go wspierać jako drużyna, jako sztab, ale on sam w pewnym momencie musi wziąć sprawy w swoje ręce. Zwolak cały czas ma jednak moje wsparcie.

O reakcji drużyny na porażkę z Cracovią:

Naturalnie to była najbardziej gorzka porażka i nikomu nie mogło się to podobać. Ponieważ byliśmy w takiej sytuacji, żę znajdowaliśmy się ponad kreską, chcieliśmy kontynuować dobrą serię, ale po 20 minutach było już 0:2. Ciężko takie scenariusze przygotować sobie na treningach. Tak samo niemożliwe jest to, żeby zaplanować, że strzelimy bramkę w 5, czy 20 minucie. Niektórzy mówią, że mamy szczęście, bo nasi rywale też przegrali, ale ja tak nie uważam. To wynika z tego, że my w ostatnich meczach dobrze punktowaliśmy.

 

 

 

Komentowanie wyłączone.

Do góry

Reklama