Home / Newsy / I tylko kibiców żal…
I tylko kibiców żal…

I tylko kibiców żal…

Przed meczem obawialiśmy się czy frekwencja na piątkowym meczu przekroczy 6,5 tysiąca. W tygodniu bilety nie sprzedawały się zbyt dobrze, mecz nie był rozreklamowany na mieście, a do tego dochodzi atmosfera wokół klubu związana z brakiem spektakularnych wzmocnień i niesmakiem związanym z końcówką poprzedniego sezonu.

– Niespecjalna frekwencja nie będzie dla mnie zaskoczeniem – mówił w czwartek prezes Pogoni Jarosław Mroczek. – Rozumiem kibiców, którzy są źli, a nawet wściekli po końcówce poprzedniego sezonu.

W piątek stała się jednak rzecz dawno w Szczecinie niewidziana. Nastąpiło pospolite ruszenie i kibice tłumnie pojechali po bilety. Od rana kolejki były na wyspach w Outlecie i Galaxy, dantejskie sceny działy się tuż przed meczem przy klubowych kasach. Najwytrwalsi na stadion weszli w okolicach drugiej połowy, a w dniu meczowym “zeszło” kilka tysięcy biletów. Frekwencja mogła być jeszcze okazalsza, gdyby niektórzy widząc ogromne kolejki, nie zrezygnowali. Stąd apelujemy – BILETY MOŻNA KUPIĆ W INTERNECIE. Ostatecznie przez bramki przeszło 8289 osób.

Do “dyszki” trochę zabrakło, ale trzeba docenić sam fakt tego, co stało się w dniu meczowym, kiedy naprawdę dostaliśmy namiastkę starych, dobrych czasów. Dusza kibica znowu dała się przekonać, że warto dać zespołowi kolejną szansę i zdecydowała się pofatygować na stadion. Sporym zainteresowaniem cieszyły się też nowe koszulki. Przed meczem kolejka wychodziła z fanshopu.

No i wszystko wyglądało naprawdę fajnie. Poza końcowym wynikiem… A wyniki mają ogromne przełożenie na frekwencję w Szczecinie i jeśli w Gliwicach nie nastąpi radykalna poprawa gry zespołu, to te ponad 8 tysięcy osób z piątkowego wieczoru, pozostanie tylko miłym wspomnieniem, a frekwencja znowu zacznie lecieć drastycznie w dół. Byłaby wielka szkoda, ponieważ wczoraj trybuny naprawdę były powodem do dumy.

Prezes Pogoni jeszcze w piątek jednak uspokajał.

– Zespół musi udowodnić, że zasługuje na to, żeby kibice przychodzili na mecze. Jeśli fani zobaczą ambicje i zawodnicy będą zostawiać serce na boisku, to stadion się zapełni. Nie może być sytuacji, że piłkarze w jakimś spotkaniu stwierdzą, że mogą sobie odpocząć, bo wtedy kibice znowu się odwrócą. Ale ja już dostrzegam zmianę w ich mentalności – przekonywał.

Okazji do weryfikacji będzie w najbliższym czasie mnóstwo.

 

Skomentuj

Twój adres email nie będzie opublikowany. Required fields are marked *

*

Do góry

Reklama