Home / Newsy / Granatowo-bordowe TGV. Z Rumunii do Johannesburga w 90 minut
Granatowo-bordowe TGV. Z Rumunii do Johannesburga w 90 minut

Granatowo-bordowe TGV. Z Rumunii do Johannesburga w 90 minut

Gdy bohaterami spotkania zostają boczni obrońcy, to z reguły tytułuje się ich mianem cichych bohaterów, ponieważ nie jest to najbardziej “medialna” pozycja na boisku. Na szczęście nie jest tak w przypadku Pogoni Szczecin, gdzie boczni defensorzy od wielu miesięcy są uważani za jednych z najważniejszych piłkarzy w kadrze zespołu.

Ricardo Nunes to zresztą chyba najbardziej lubiany obywatel RPA w historii Szczecina i spora część mieszkańców (kibiców Pogoni) z wielką chęcią zorganizuje zbiórkę na nowy kontrakt, jeśli negocjacje zakończyłyby się – odpukać – fiaskiem.

Nunes oraz Cornel Rapa w spotkaniu z Sandecją Nowy Sącz zagrali świetne zawody. Skrzydłowi Pogoni zrobili im miejsce na bokach, więc duet naszych stranierich otworzył sobie dwie autostrady i nie pozwolił obrońcom rywali na zamontowanie bramek poboru opłat.

Najlepiej widać to na pomeczowej grafice, która pokazuje średnie pozycje na boisku.

Nunes i Rapa byli jednymi z najbardziej ofensywnie usposobionych zawodników na boisku. Ten pierwszy strzelił pięknego gola, drugi dołożył asystę i też był blisko wpisania się na listę strzelców, ale jego uderzenie ostemplowało słupek bramki Michała Gliwy (co za akcja!). Rumun zresztą regularnie gościł w polu karnym rywali. Dzięki temu wybiegał naprawdę solidny dystans 11,81 km (więcej tylko Jakub Piotrowski). Do tego zaliczył aż 19 sprintów.

Nunes jest bardziej ekonomiczny, ale to już trener Maciej Skorża zwracał uwagę na fakt, że 31-latek to wyjątkowy przypadek. Rzadko kiedy ma oszałamiające przebiegi kilometrowe (szczególnie jak na bocznego obrońcę), ale nikt nie pomyślałby o tym, żeby zarzucić mu brak zaangażowania czy niską efektywność. Piłkarz z RPA to zawodnik wyjątkowo inteligentny, który po prostu do minimum ogranicza liczbę pustych przebiegów i kapitalnie rozkłada siły.

Trzeba przyznać, że boki obrony to znak firmowy Pogoni i mało który klub Ekstraklasy może pochwalić się takimi piłkarzami. Szczególnie, że zarówno Nunes, jak i Rapa mają solidnych dublerów w osobach Huberta Matyni i Davida Niepsuja. Jedyna obawa jest taka, że po takich meczach zainteresowani Rumunem mogą podbić stawkę i zaoferować kwotę, która zacznie satysfakcjonować Pogoń.

Rapa miał 86% celnych podań, Nunes 82%.

Na razie za nami jednak dopiero pierwsze spotkanie. Chwalimy, ale oczekujemy podobnych występów w kolejnych spotkaniach. Najlepiej już w niedzielę w Poznaniu.

 

Granatowo-bordowe TGV. Z Rumunii do Johannesburga w 90 minut
Oceń

Komentowanie wyłączone.

Do góry

Reklama