Home / Newsy / Frączczak zapisuje kolejne karty w historii Pogoni
Frączczak zapisuje kolejne karty w historii Pogoni

Frączczak zapisuje kolejne karty w historii Pogoni

Prawie 5,5 roku w Pogoni Szczecin robi swoje. Adam Frączczak zapisuje swoim imieniem i nazwiskiem coraz więcej stron w najnowszej historii naszego klubu.

Mecz z Arką Gdynia był dla niego szczególny z kilku względów. Po pierwsze 29-latek wyszedł na boisko z opaską kapitana i poprowadził zespół Kazimierza Moskala do efektownego zwycięstwa 5:1, które pozwoliło się przełamać granatowo-bordowym po prawie dwóch miesiącach posuchy. Kołobrzeżanin strzelił dwa gole. To było jego dziewiąte i dziesiąte trafienie w tym sezonie Ekstraklasy.

Jak wyliczył Wojciech Bajak z oficjalnego portalu Ekstraklasy SA, Frączczak został 13. piłkarzem w historii Pogoni, który w jednym sezonie zdobył przynajmniej 10 bramek dla Dumy Pomorza w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dołączył tym samym do największych legend klubu.

 

29-latek ciągle może liczyć się w walce o koronę króla strzelców.

Łącznie Frączczak w tym sezonie strzelił już 13 bramek. Trzy gole dołożył w Pucharze Polski.

Pierwszy gol napastnika w meczu z Arką był trafieniem nr 1500 w historii występów Pogoni w Ekstraklasie. Blisko 58 lat Duma Pomorza potrzebowała, by na dorobić się 1500 zdobytych goli w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jako pierwszy strzelanie dla Pogoni w ówczesnej I lidze rozpoczął Stanisław Mielniczek. Miało to miejsce 22 marca 1959 roku w Zabrzu, kiedy Portowcy mierzyli się z miejscowym Górnikiem. Najlepszy strzelec Dumy Pomorza w sezonie 2016/17 po meczu nie ukrywał swojego zadowolenia ze swojej jubileuszowej zdobyczy.

– Cieszę się bardzo z tego gola – przyznał na łamach oficjalnej strony z uśmiechem „Frączczu”. – W szatni wisi gablota i widać tam Ediego strzelającego gola nr 1300. Może mi też coś powieszą!

Jak widać kibice nie bez powodu często śpiewają pod adresem Frączczaka “Prawdziwy Portowiec”. Latem pytaliśmy zawodnika, czy powoli czuje się już jednym z symboli odbudowanej Pogoni.

– Ja się na pewno czuję przywiązany do Szczecina i to z wielu powodów. Raz, że mój wujek też grał w Pogoni i nawet jak byłem w Kołobrzegu, to ta Pogoń gdzieś tam się przewijała, bo mój brat też jeździł na mecze i Pogoń zawsze w moim domu była obecna. Ja się przywiązałem, a czy kibice przywiązali się do mnie? Nie wiem. Chciałbym, żeby kiedyś było tak, że będę kojarzony z tym klubem – mówił wtedy napastnik.

Skomentuj

Twój adres email nie będzie opublikowany. Required fields are marked *

*

Do góry

Reklama