Home / Newsy / Ciftci wziął w obronę kolegę z Holandii. Na Pogoń na razie nie narzeka
Ciftci wziął w obronę kolegę z Holandii. Na Pogoń na razie nie narzeka

Ciftci wziął w obronę kolegę z Holandii. Na Pogoń na razie nie narzeka

Szkocka piłka w ostatnich dniach żyje sytuacją z końcówki spotkania Ross County z Celticem Glasgow. Rywale sprawili niespodziankę i urwali gigantowi jeden punkt. Mecz zakończył się remisem 2:2 i pozostawił spory niesmak wokół drużyny z dołu tabeli.

Ross County do wyrównania doprowadziło w 88. minucie, gdy Alex Schalk perfidnie zanurkował w polu karnym i naciągnął sędziego na kuriozalną jedenastkę.

24-letni Holender za swój czyn jest bardzo mocno krytykowany w całej Szkocji. Jedną z nielicznych osób, które wzięły piłkarza w obronę jest Nadir Ciftci. Teoretycznie może się to wydawać dość dziwne zachowanie, ponieważ Turek jest przecież nadal zawodnikiem zespołu z Glasgow, ale Schalk to jego przyjaciel z czasów gry w NAC Breda. Dlatego po koleżeńsku wziął go w obronę.

Napastnik Pogoni przyznał, że to niezgodne ze sportowym charakterem i zaskakujące zachowanie, ale stara się je usprawiedliwiać sytuacją na boisku. Wynik był na styku, do końca zostało kilka minut.

– Mogę z całą pewnością powiedzieć, że nigdy nie widziałem, żeby zrobił coś takiego – mówi w rozmowie ze szkockim The Sun. – Gdy graliśmy razem, to zawsze był profesjonalistą. W piłce mało co jest w stanie tobą wstrząsnąć, ale byłem zaskoczony.

Ciftci został też zapytany o sytuację w Pogoni. Odpowiedział dość dyplomatycznie i nie narzekał na łamach brytyjskich mediów. Ale zadowolony na pewno być nie może, ponieważ myślał, że z miejsca stanie się gwiazdą, tymczasem grywa ogony, jego licznik goli nadal wskazuje okrągłe zero, a mecz z Arką oglądał z trybun.

– Cieszę się z gry. To najważniejsza sprawa – mówi na łamach The Sun. – W Celticu nie grałem przez 7 miesięcy, więc stopniowo dochodzę do dyspozycji. Latem wracam do Szkocji, porozmawiam z szefostwem klubu i pewnie zabiorę rzeczy.

Do końca sezonu zostało 8 spotkań. Ciftci raczej nie zbawi już Pogoni (choć chcielibyśmy, żeby odpalił) i najprawdopodobniej bez żalu wróci do Szkocji. Ale został wypożyczony na bardzo korzystnych dla naszego klubu warunkach (większość pensji pokrywa Celtic), wiec ryzyko transferu było praktycznie żadne. A może po podziale na grupy strzeli jakiegoś ważnego gola.

 

Komentowanie wyłączone.

Do góry

Reklama