Home / Newsy / Adam Gołubowski: “Spadek najlepiej szkolącego klubu w Polsce byłby dramatem”
Adam Gołubowski: “Spadek najlepiej szkolącego klubu w Polsce byłby dramatem”

Adam Gołubowski: “Spadek najlepiej szkolącego klubu w Polsce byłby dramatem”

Przed Pogonią drugi mecz kontrolny. Czwartkowe spotkanie ze Stilonem powinno dać odpowiedź czy w ekipie Macieja Skorży faktycznie nastąpiły jakieś pozytywne zmiany.

Do Szczecina przyjedzie siódma ekipa trzeciej grupy III ligi. Stilon jest beniaminkiem, który zbiera dużo pochwał za swoją ofensywną grę. Jednak często brakuje im szczęścia. Szkoleniowcem zespołu z Gorzowa jest dobrze znany w Szczecinie Adam Gołubowski, który w lipcu, praktycznie od podstaw musiał budować drużynę. Tabela pokazuje, że to trudne zadanie udało się wykonać na tyle dobrze, że zespół znajduje się w środku stawki.

– Nasza liga jest bardzo silna, a każdy zespół,  który wygrywa naszą grupę, w kolejnym sezonie swobodnie sobie radzi w 2. lidze – mówi Gołubowski –  Jesteśmy przez wszystkich chwaleni za efektowną i ofensywną grę. Mamy sporo jakości jak na ten poziom, jednak punktów mamy zbyt mało – powinniśmy mieć co najmniej sześć więcej. Nie dopisuje nam fart, trochę jak w Pogoni. Ale prawdziwe zespoły rodzą się w bólach, więc wierzę, iż jeszcze doskoczymy wyżej.

Kibice, którzy w czwartek postanowią wybrać się na stadion im. Floriana Krygiera, na pewno zobaczą znane twarze, a i walki nie powinno brakować. Mimo, że Stilon w niedzielę zagra ważny mecz ligowy, trener Gołubowski nie zamierza odpuszczać swoim kluczowym piłkarzom.

– Wyjdziemy najsilniejszym składem, a w drugiej części szansę dostaną zawodnicy, którzy grają mniej. Liczę na kilka dobrych momentów z ich strony – dodaje. – Gramy z drużyną z Ekstraklasy. Na pewno jest to ważne wydarzenie dla Stilonu.

Zatem w czwartek zobaczymy kilku znajomych, którzy w przeszłości reprezentowali granatowo-bordowe barwy. W ekipie Stilonu są tacy zawodnicy jak Filip Łaźniowski, Alan Błajewski czy Moustapha, którzy byli w kadrze pierwszego zespołu Pogoni.

– Mateusz Bartolewski przyszedł w sierpniu po długiej kontuzji, chcę go odbudować, bo ma spory potencjał. Patryk Bednarski rok czasu pauzował przez kontuzję i rehabilitację, a w tej chwili przegrywa rywalizacje na swojej pozycji. Łaźniowski jest ulubieńcem kibiców. Gra na bardzo dobrym poziomie już od dłuższego czasu i jest bardzo szczęśliwy w Gorzowie. Myślę, że już się pogodził z tym, iż nie będzie grał w Szczecinie i do meczu podjedzie bez dodatkowych emocji – tłumaczy trener Stilonu. – Błajewski wrócił ostatnio po kontuzji. Od razu przesunąłem go  z prawej obrony na skrzydło i naprawdę dobrze wygląda. W ostatnim czasie miałem dwa zapytania z pierwszej ligi o niego, co naprawdę dobrze wróży. Łukasz Zakrzewski będzie moim czarnym koniem <śmiech>. Mimo pewnych braków technicznych, świetnie wygląda fizycznie. Jest szybki, zdecydowany, a do tego odzyskał pewność siebie. Chłopak tak bardzo mocno dąży do celu, że musi mu się udać. Moustapha niestety zagrał tylko w trzech spotkaniach, w których zdobyliśmy komplet punktów. Niestety, kolano nie pozwala mu grać, a lekarze, co chwilę dają inną diagnozę.

Adam Gołubowski także był związany z Pogonią, gdzie prowadził zespół rezerw, a także pełnił rolę skauta. Jak teraz postrzega wydarzenia w szczecińskim klubie?

– Oglądałem kilka spotkań Pogoni i bardzo mi szkoda tych młodych chłopaków, których tak “hejtują” kibice. Oczywiście nie mówię o zawodnikach, którzy mają skończone 23 czy 24 lata, bo oni nie są już młodzi. Pogoń nie ma farta i po prostu słabo wygląda w ofensywie. Chyba troszkę zawodzą zawodnicy, którzy byli szykowani na kręgosłup tej drużyny – wskazuje Gołubowski. – Widać dużo dyscypliny taktycznej, ale też sporo błędów indywidualnych i na to ciężko zaradzić trenerowi. Do tego widać brak pasji w grze zawodników ofensywnych, oni się męczą zamiast cieszyć grą.

Wszyscy liczyli, że ten sezon będzie dla Pogoni wyjątkowym. Obchody 70-lecia klubu miały być zaakcentowane dobra postawą drużyny. Niestety odpadnięcie z Pucharu Polski i słaba postawa na początku sezonu raczej zabrały nadzieję na jakikolwiek sukces w tym sezonie.

– Spodziewałem się walki o miejsca 7-8. Niestety o nawiązanie takiej walki może być już ciężko. Natomiast jestem zaskoczony tym, że drużyna znajduje się tak blisko strefy spadkowej – ocenia sytuację Pogoni nasz rozmówca. – Pogoń przeżywa teraz ciężkie chwile. Oby tylko wyciągnięto odpowiednie wnioski, bo spadek najlepiej szkolącego klubu w Polsce byłby dramatem. Kibicuję Pogoni i wierzę, że uda się jej utrzymać.

3 komentarze

  1. Skoro najlepiej szkolimy to powinniśmy zarabiać na transferach i/lub mieć w składzie wychowanków, którzy ciągną zespół a nie tylko go uzupełniają. Ostatnio w Kołobrzegu oglądałem rezerwy i znajomi dziwili się, że 2 zawodników gra z Kotwicą a nie są w 1 zespole. Mowa o Kowalczyku i Walunkiewiczu. Oczywiście ten drugi to nie wychowanek ale ma chyba największy potencjał.

    (3)
  2. Najlepiej szkolący klub w Polsce…… trochę lodu na głowę…poniosło…

    (3)
  3. W koncu ktos trzezwo ocenil sytuacje ze srodowiska pilkarskiego: ” wierzę, że uda się jej utrzymać.” My tez wierzymy ze sie utrzymamy na 70 cio lecie klubu. Co do kopaczy ktorzy sa bez pasji i sie mecza moze do biedry na kase albo do szkoly wfu uczyc tam dopiero jest pasja.

    (3)
Do góry

Reklama